piątek, 9 grudnia 2011

Duże zakupy :)

Dziś dotarła do mnie przesyłka z ulubionego HS. A w niej rzeczy najpotrzebniejsze:


mulinki do najbliższych projektów


szpatułki, na których mulinki zamieszkają


 koszulki na owe szpatułki - wszyscy wiedzą, że w grupie raźniej


oraz len i aż 1 metr kanwy Rustico, która to podbiła me serce przy kuchennym RR :).

Ilość zakupów była niezbędna, gdyż wpadłam w szaleństwo i pozapisywałam się na wiele hafciarskich zabaw - RR'y i SAL'e. Szczerze mówiąc muszę usiąść i to wszystko ogarnąć - gdzie co jak i z kim :). A ponieważ parę zabaw ma "wydźwięk" kuchenny - stąd ilość kanwy Rusctico - będą obrazki powstawały na tej samej kanwie i bardzo bym chciała, żeby pewnego dnia razem zawisną w kuchni :).

Jestem w trakcie kończenia Tusalowego prezenciku i mam nadzieję po weekendzie go już wysłać. I jak każdy narzekam na notoryczny brak czasu, który bym chciała poświęcić na haftowanie. Może na emeryturze... :)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie zakupy...nawet jeśli nie są moje:) Jaki rozmiar kanwy Rustico wybrałaś do kuchennego RR?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie rowniez ciesza takie zakupy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zakupy! Uwielbiam kupować zwłaszcza muliny i potem je przekładać, zachwycać się kolorami. A kanwę to i ja muszę kupić;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zakupy-wiem jak bardzo sprawiają przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak hafciarskie zakupy, to sama przyjemność... też to uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy rewelacyjne a ile z nich przyjemności. Życzę powodzenia we wszystkich realizowanych przedsięwzięciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. eh ale zazdroszczę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przygotować pół miarki radości,
    szczyptę pogody ducha, kwartę serdeczności,
    dwanaście centymetrów uśmiechu, kilogram życzliwości,
    pięć gramów dobrego humoru, miłości ze dwie garści,
    odrobinę szaleństwa, 3 łyki szczęścia,
    dwie łyżki wolnego czasu, garstkę otwartości
    oraz cały zapas Wiary, Nadziei i Miłości.
    Całość wymieszać energicznym ruchem,
    2 razy zakręcić przy tym brzuchem,
    długo podgrzewać w cieple domowego ogniska,
    i patrzeć jak radość wśród bliskich rozbłyska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Merry Christmas prosto z zielonego Michigan życzy Anka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wesołych Świąt! Oby były spędzone w gronie rodzinnym wypełnione radością i miłością ;o*

    OdpowiedzUsuń
  11. takie zakupy to prawdziwa przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam robić takie zakupy :) ostatnio też przyszalałam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozdrawiam i zapraszam po wyróżnienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow... człowiek uczy się całe życie - pierwszy raz widzę szpatułki i koszulki na szpatułki do przechowywania muliny

    OdpowiedzUsuń