Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 października 2012

UFO'owe zmagania ~ 2 ~

Udało się - kolejny pierwszy tydzień miesiąca poświęciłam na stary projekt. Myszki już prawie w komplecie :).

Było tak:


A jest tak:


Tak Myszki szaleją razem:



Jeszcze jedna myszka i praca będzię ukończona!!!! Zatem w grudniu ten UFO'k powinien z mojej listy zostać skreślony :).

Wędruję ostatnio po wielu blogach, coraz więcej z nich jest zagranicznych. Zapisałam się nawet na nowe zabawy i tak sobie pomyślałam, że chyba od następnego postu będę pisała notki w 2 językach. Nie żeby mój angielski był jak mistrzostwo świata, ale myślę, że tym co nie mówią po Polsku, a może wpadną do mnie z wizytą byłoby miło poczytać coś w bardziej zrozumiałym języku.... Co Wy o tym myślicie?

Tradycyjnie zmykam na kawusię....



środa, 18 lipca 2012

Pierwsza hafciarska porażka...

A jednak, a wydawałoby się, że już mi tak dobrze szło i uniknę większych wpadek... No cóż... zacznę od początku.

Jestem wielką fanką projektów Pani Margaret Sherry - no tak mam i już :). Z wielką przyjemnością zatem przyłączyłam się do bloga skupiającego osoby z podobnymi zainteresowaniami i pisałam o tym tutaj. Z jeszcze większą przyjemnością zapisałam się na tym blogu na SAL'ową zabawę, której to tematem jest wyszycie 4 zawiadiackich kociaków.

Plan miałam wspaniały - przynajmniej tak mi się wydawało. Zamarzyła mi się torba na zakupy ozdobiona SAL'owymi kociakami. Drogą kupna nabyłam bawełnianą torbę oraz zaopatrzyłam się w kanwę rozpuszczalną i żwawo przystąpiłam do pracy.... Okazało się że kanwa rozpuszczalna i ja nie jesteśmy kompatybilne....

Wyszła katastrofa....




Kanwa zamiast się rozpuści skleiła mi nitki muliny i opłakany efekt widać dość wyraźnie.... Nie wiem, może to ja coś nie tak zrobiłam.... Może źle, że haftowalam na bawełnie?


Praca generalnie nadaje się do wyrzucenia, szkoda tylko czasu jaki poświęciłam. Ale co mnie nie zabije, to mnie wzmocni :). Bogata o nowe doświadczenie i tak mam zamiar sobie tę wymarzoną torbę jakoś sprawić!

środa, 13 lipca 2011

W telegraficznym skrócie....

Upały mnie dobijają... ale o tym za chwilkę....
Dostałam paczuszkę z mojego pierwszego w życiu wygranego candy u AniNiesfornych Szmatek. Przepiękny przybornik, którego już używam i który jest w rzeczywistości o wiele większy niż przypuszczałam :):

Dodatkowo Ania sprezentowała mi ptaśka cudnego i było też coś na ząb, ale do zdjęcia nie doczekało :):


Zapisałam się też u Mysi na kolejną zabawę SAL'ową - Koci Kalendarz projektu Margaret Sherry. I choć obrazki są z gatunku bardzo wymagających, nie mogłam sobie odmówić bo Pani Sherry to moja najulubieńsza wymyślaczka wzorków:



A na froncie hafcikowym, no cóż ostatnio marnie. A to za sprawą kiepskiego samopoczucia i między innymi puchnących łapek - ciężko trzymać kanwę i machać igiełką. Ale sprawczyni niedyspozycji już niebawem da odpocząć, bo....




niedługo zwolni mnie z obowiązku bycia osobistym inkubatorem :). A na zdjęciu to ja z jeszcze nie ujawniającą się Helenką.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę dużo chłodnego wiaterku w te upały - hihihi przynajmniej sobie. 

środa, 29 czerwca 2011

Myszkowy SAL ~ 3 ~ i obrazek ślubny

Kolejna Myszka dołączyła do grona baletnic:

A tu już trio w piruetach :) :


Rozpoczęłam też haftowanie obrazka ślubnego, choć na razie przypomina on.... no właśnie nie wiadomo co ....

Ale mam nadzieję, że jak będzie krzyżyków przybywać to wyjdzie całkiem sympatycznie:).

środa, 15 czerwca 2011

Tańczące Myszki ~ 2 ~

Kolejna Myszka już zamieszkała na kanwie, a ja gapa znowu zapomniałam zrobić zdjęcia bez backstitchy... Zrzucę winę na upał, bo przecież nie na swój wiek czy sklerozę :). Oto Baletnica w kolorach oranżu:


Dziewczyny już w parze:


Z przyjemnością zabiorę się za 3-cią Myszkę, ale póki co muszę szybciutko wykonać obrazek na pożegnanie bliskiej nam osóbki, która lada dzień przeprowadza się do innego miasta.

Udało mi się oprawić skończone już dawno "Travel Memories". Wyszło bardzo przyjemnie, a obrazek wyruszył już w drogę do przyjaciół, z którymi blisko 2 lata temu spędziliśmy szalone 10 dni w Paryżu.


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Myszki SAL'owe ~ 1 ~

Myszki haftuje się super przyjemnie, jest mało kolorków i wychodzą sympatyczne kształty :).


Do tego hafciku wybrałam kanwę z metalizowaną srebrną nitką - wydała mi się bardzo "dziewczyńska" :)

Pierwsza Myszka bez konturów:


A tu już gotowa baletnica: 


Zdecydowałam się zrobić backstiche podwójną nitką i bardzo mi się podoba efekt końcowy. Nie ma to jak sobie samemu odrobinkę posłodzić.....
Zaczęłam już wyszywać kolejną Myszkę, obrazek jest bardzo groźny - mocno uzależnia :) i..... już nie mogę się doczekać jak wszystkie Baletnice powstaną.

piątek, 20 maja 2011

Co w trawie piszczy...

Dużo się dzieje w świecie hafciarskim. Stawiam pierwsze korki w nowych dla mnie obszarach :).
Zapisałam się na mój pierwszy RR Kuchenno-Ciasteczkowy organizowany przez Gabrysię .
Obrazek ma wyglądać tak:
Jestem niezwykle podekscytowana, znalazłam się w doborowym hafciarskim towarzystwie. Obawiam się tylko jednej rzeczy, mianowicie podczas haftowania mogę być ciągle głodna :). Ale Gabrysia obiecała jakiś zestaw ćwiczeń odchudzających po zakończeniu przesłać :).


Zapisałam się również na mój pierwszy SAL, którego ogłoszenie można znaleźć na blogu Myszeczkuni.  
Będziemy haftowały odlotowe Myszki baletnice:


Nadgoniłam zaległości w moim prywatny SAL'u z Martą. Banerek w Dictionary of Bras został ukończony, do końca miesiąca pojawi się pierwszy staniczek:








Po zdjęciu kanwy z tamborka zdałam sobie sprawę, że w życiu nie widziałam tak wymiętolonego materiału... No nie wiem co ja z tą kanwą robiłam. Chyba mam za mały tamborek po prostu. Musze się uśmiechać szeroko do Małża o jakiś sponsoring większej ramki :).