Zobaczymy czy się spodoba :).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 marca 2014
Komplecik dla maluszka :)
Robótkowo u mnie słabiutko - moja córcia za punkt honoru chyba sobie postawiła zabierać mi absolutnie wszystkie narzędzia robótkowe - ucieka z wełną, sprytnie zwija szydełka a o akcesoriach hafciarskich już nie wspomnę :). Stąd mniej się u mnie dzieje, bo fizycznie nie ma kiedy czasu wygospodarować. Ale czasem coś powolutku powstaje jak ten kocyk dla małej Lary:
Projekt to klasyczny Granny Square - wymiary ok 90 x 90 cm. Do kompletu powstała czapusia:
Zobaczymy czy się spodoba :).
Zobaczymy czy się spodoba :).
czwartek, 19 grudnia 2013
Lubicie Minionki?
Bo my bardzo :). W związku z tym powstała czapusia:
Czapka cieszy tym bardziej, że nie powstała z cudzego projektu tylko szydełkowałam ją sama i poprawiałam w czasie pracy :)
środa, 18 września 2013
Sówkowe babcine kwadraty :)
Nie wiedziałam jak nazwać to co właśnie u mnie na szydełku zamieszkało - kolory pasują idealnie do mebelków i dodatków w Helenkowym pokoju:
A teraz pytanie - znajdź jeden szczegół, którym jeden z kwadracików różni się od pozostałych :)
Docelowo każdy kwadracik zamieni się w sówkę!
Dziś natomiast drogą kupna nabyłam takie oto coś:
Tytuł można przetłumaczyć na "Szydełkowanie jest łatwe". W pierwszym numerze oprócz zeszyciku z różnymi pomysłami i wzorami dodane były 2 wełny i szydełko nr.4. W każdym kolejnym numerze będzie "przepis" na kolejny kwadracik wraz z dołączoną wełną - docelowo ma powstać piękny kwadracikowy pled jako efekt nauki szydełkowania. Bardzo mi się to spodobało - będę ćwiczyła nowe wzory, a co dla mnie najzabawniejsze - po niemiecku!!!!
poniedziałek, 9 września 2013
Szydełkowy pojemnik na przydasie
Szukam różnych zastosowań do moich szydełkowych poczynań. Tym razem powstał pojemniczek - koszyczek, w którym można schować np. robótkowe przydasie:
Całość mieści się w dłoni:
Całość mieści się w dłoni:
Pojemniczek ozdobiłam ulubionym motywem kwiatuszkowym :)
Środek wygląda tak:
Szybciutko się taki koszyczek robi i może stanowić sympatyczny prezent. Ten już powędrował do nowej właścicielki, która była z niego bardzo zadowolona :)
wtorek, 27 sierpnia 2013
Przygodę z amigurumi czas zacząć
Kiedy szydełko mniej więcej opanowałam, postanowiłam spróbować coś w technice amigurumi. Od dawna podobały mi się różnorakie projekty - spróbowałam od kaktusa w doniczce. Poniżej efekt:
Tak wyglądał kaktus przed zszyciem:
czwartek, 15 sierpnia 2013
Nowa pasja... :)
W życiu nie podejrzewałam że moim hobbystycznym życiem zawładnie coś innego niż haft krzyżykowy... Ja już tak mam, że jak znajdę "to coś" to się trzymam rękami i nogami - tak mam na przykład z najukochańszym pierścionkiem, którego nie zdejmuję od dnia w którym go dostałam.
Muszę Wam powiedzieć, że odkąd zmieniłam miejsce zamieszkania na inny kraj, haft jawi się lekko stresujący. Z tegoż to powodu, że jak tu mieszkam już ponad rok i uwierzcie odwiedziłam już wiele sklepów nie znalazłam miejsca, w którym mogłabym kupić mulinę DMC... Muliny są i owszem, ale Anchor. Ja od początku haftuję DMC i mam zamiar się jej trzymać. Więc wyobraźcie sobie takie uczucie, że wyszywacie obrazek i brakuje Wam trochę muliny do skończenia i nie macie się gdzie na szybko zaopatrzyć... Tak oczywiście mogę uzupełniać zapasy w sklepach internetowych, ale przecież nie będę kupowała tylko jednej mulinki. W Krakowie zawsze ( 7 dni w tygodniu 9:00-21:00) mogłam wyskoczyć do bliskiej pasmanterii i awaryjnie coś dokupić.... Ehhh stare dzieje :).
Dlategoż lekko zasmucona zerknęłam przychylnym okiem na szydełko. Wełnę czy kordonki w pobliżu mogę dokupić bez żadnych problemów. Tylko o szydełku pojęcia nie miałam żadnego, oprócz umiejętności zdobytych w szkole podstawowej podczas lekcji ZPT w postaci łańcuszka. Ale się zawzięłam... i wpadłam jak śliwka w kompot. Absolutnie!
Zaczynałam od mini projektów, żeby zobaczyć czy mi w ogóle współpraca ta wyjdzie ( z drutami się nie powiodło). Zaczęłam od serduszek:
Potem przyszedł czas na proste kwiatki:
Czas na coś 3 D :
spróbowałam sił w serwetce - zrobiłam, ale szału nie było:
A tu już moja duma absolutna - dzieła użytkowe :)
Czapeczki świetnie się spisały - 2 wersje dla Mamy i Córci - bardzo się je przyjemnie nosi. Ozdobione kwiatuszkami - póki co to mój ulubiony motyw :).
Wracając do haftów - zawsze będą się u mnie w domu przewijały, bo to przecież pierwsza miłość :). Ale z szydełkiem już czuję się pewnie i jak zwykle - mam mnóstwo planów.
Tymczasem pozdrawiam ✄
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















