Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 listopada 2011

Ciasteczka, ciacho i kawusia, czyli Kuchenny RR ~ 8, 9 & 10 ~

Poczyniłam ostatnimi dniami następujące smakołyki:







i ostatni z obrazeczków u Hanulka:



Kanwa Hani jest już ukończona !!!! Teraz właścicielce pozostanie tylko wyszyć napis :)

To była moja pierwsza RR'owa zabawa - bawiłam się pysznie :) Poznałam nowe super kobietki z podobnymi do moich pasją i miałam wiele radości tworząc obrazeczki dla innych.  Dla mnie ta zabawa już się skończyła - następna kanwa, która do mnie dojdzie będzie już moją i pozostanie tylko dodać napis w środku. Więc żeby mi smutno nie było zapisałam się na aż 2 zabawy RR !!!!!


RR ciasteczkowy


i RR herbaciany:


Jak szaleć to szaleć :)

I podjęłam "męską" decyzję - od następnego razu przerzucam się na zdjęcia robione aparatem normalnym, a nie telefonem. Jak spojrzałam na moje "cudaki" (obfotografowane nocą w ciemnym kącie pokoju) to wstyd i już. Koniec z wygodnictwem - telefonem myk i od razu zdjęcie na maila posyłałam!!! Czas stosownie podejść do rzeczy i zaprzyjaźnić się z aparatem. 

Tymczasem przesyłam słoneczne pozdrowienia z Krakowa spowitego smogiem, w którym słońca od poniedziałku nikt nie widział.... 

poniedziałek, 31 października 2011

Ciasteczkowy RR ~ 6/10 & 7/10 ~

Dobrze, że słodkości już wyhaftowałam...bo notorycznie myślę o torcikach:

 na przykład o takim jaki powstał na kanwie Aneladgam


 tu w towarzystwie pozostałych słodkości:


A na kanwie Cinki powstała babeczka:


tu na zdjęciu grupowym z innymi kumpelkami:


Efekt uboczny haftowania słodkości - od kilku dni notorycznie buszuję w necie szukając odlotowych przepisów na muffinki :). Na razie tylko szukam - od tego się na szczęście nie tyje, ale co będzie jak je w końcu upiekę.... :)

poniedziałek, 5 września 2011

Ciasteczkowy RR ~ 5/10 ~

Miętoliłam kanwę Mysi i powstała smakowita babeczka:


A tak już prezentuje się cała kanwa Sylwi:


Tym samym jestem już na półmetku - jeszcze 5 smakowitości i zabawa się skończy. Szkoda, wciągnęły mnie RR'y...
Powolutku rozpoczęłam pracę nad prezencikiem do Kawowej Wymianki  - bardzo jestem ciekawa efektu końcowego no i tego oczywiście, czy się upominek spodoba. Czas pokaże...
Już jakiś czas temu zapisałam się na SAL z Kocim Kalendarzem wg. pomysłu Margaret Sherry. I tu mi witki opadły - wzorki są dla bardzo zaawansowanych hafciarek, zwykłe półkrzyżyki, pionowe, i inne odloty. Ale nie poddam się, lecz przesuwam pracę na obrazek październikowy. Do takich wariacji igłowych postanowiłam zamówić len - więc teraz czekam na przesyłkę i biorę się do roboty :).

piątek, 26 sierpnia 2011

Kawa i ciacho

Mój ulubiony zestaw gastronomiczny przekłada się na świat krzyżykowy. Skończyłam ciasteczka w naszej RR'owej zabawie na kanwie Gabrysi:


I cała kanwa Gabrysiowa :


Musze przyznać Gabrysiu, że wybór kanwy ze złotą nitką to był strzał w dziesiątkę - już się ciacha prezentują ślicznie, a co to będzie jak wszystkie pojawią się razem?

A co do kawusi - zapisałam się na wymiankę tematyczną u Marty. Temat wdzięczny nie tylko dla wielbicieli tegoż napoju :):


Jeśli ktoś jeszcze ma chęć - serdecznie zapraszam  - więcej uczestników - więcej radochy :).

A ja wracam do kolejnego obrazeczka RR'owego, żebym po weekendzie mogła kanwy posłać dalej w świat. Żegnam chłodno - w tym upale już o niczym innym nie marzę, tylko o zamieszkaniu w lodówce...

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Zaległości i siła przyzwyczajenia

Oj, troszkę mnie tu nie było, ale... No właśnie, kiedy zakładałam tego bloga obiecałam sobie, że będzie on o moich robótkach tylko i że nie będę zanudzała nikogo moim życiem prywatnym. I tej wersji się będę trzymała. Generalnie ostatnie 2 tygodnie wywróciły wszystko do góry nogami, ale teraz jest wszystko wspaniale :). A wtajemniczone wiedzą, co w trawie piszczy....
Kuchennego RR'a z lekkim opóźnieniem (usprawiedliwionym) wysłałam już w zeszły wtorek do Hani. A poczyniłam następne elementy:

Talerzyk na kanwie Little Princess:


I cała kanwa Kasi:


Oraz kolejne apetyczne ciacho na kanwie 5_horizons:


A tu już cała kanwa Izy:


Każda hafciarka, która ten obrazek tworzy przyzna, że krzyżykuje się go bardzo sympatycznie i szybciutko. Tym razem napotkałam trudność w postaci stawiania krzyżyków w inną stronę niż ja i muszę przyznać, okazało się to nie lada wyzwaniem. Przyzwyczaiłam się już do takiego hmmm no poniekąd bezmyślnego haftowania, a tu trzeba było ciągle skupienia, bo chwila gapiostwa kosztowała mnie prucie :). Ot siła przyzwyczajenia....

Teraz czekają na mnie inne odłożone hafciki, ale wracam już do w miarę normalnego trybu i mam nadzieję, że niebawem w pełni wrócę do dawania upustu mojemu hobby.

Tymczasem pozdrawiam i dziękuje za wszelkie miłe słowa i troskę. Buziaki :)


środa, 8 czerwca 2011

Ciasteczkowy RR ~ 1/10 i zakupencje :)

Paczuszka z kanwami dotarła: zrobiłam sobie zapas białej 16-tki, i pierwszy raz zakupiłam Zweigart rustico i z metalizowaną srebrną nicią. Przy okazji dokupiłam szpatułki, koszulki na nie i ... aż całą 1 mulinkę, której nie mogłam dostać w okolicznych pasmanteriach :).


Jak już zamówione materiały przybyły mogłam się w końcu zabrać za Ciasteczkowy RR. Do niego zamówiłam sobie kanwę rustico i już teraz po wyszyciu pierwszej babeczki wiem, że to była słuszna decyzja :).
Najpierw przygotowania do pierwszej babeczki:


Pierwsza babeczka skończona - szkoda tylko, że nie mam zdjęcia przed backstichami, bo widać jak te czarne kreseczki dopiero wydobywają piękno z wzorku. Mam nadzieję, że następnym razem nie zapomnę....


Całość prezentuje się tak:


Nie ukrywam, że stresowałam się przed wyszyciem swojego nicka, bo tego jeszcze nie robiłam. Ale wyszło dobrze :)


Kanwa jeszcze w tym miesiącu pofrunie dalej, a na razie czekam z niecierpliwością na następną, na której mi przyjdzie działać.

piątek, 20 maja 2011

Co w trawie piszczy...

Dużo się dzieje w świecie hafciarskim. Stawiam pierwsze korki w nowych dla mnie obszarach :).
Zapisałam się na mój pierwszy RR Kuchenno-Ciasteczkowy organizowany przez Gabrysię .
Obrazek ma wyglądać tak:
Jestem niezwykle podekscytowana, znalazłam się w doborowym hafciarskim towarzystwie. Obawiam się tylko jednej rzeczy, mianowicie podczas haftowania mogę być ciągle głodna :). Ale Gabrysia obiecała jakiś zestaw ćwiczeń odchudzających po zakończeniu przesłać :).


Zapisałam się również na mój pierwszy SAL, którego ogłoszenie można znaleźć na blogu Myszeczkuni.  
Będziemy haftowały odlotowe Myszki baletnice:


Nadgoniłam zaległości w moim prywatny SAL'u z Martą. Banerek w Dictionary of Bras został ukończony, do końca miesiąca pojawi się pierwszy staniczek:








Po zdjęciu kanwy z tamborka zdałam sobie sprawę, że w życiu nie widziałam tak wymiętolonego materiału... No nie wiem co ja z tą kanwą robiłam. Chyba mam za mały tamborek po prostu. Musze się uśmiechać szeroko do Małża o jakiś sponsoring większej ramki :).