Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2011

Ślubny obrazek ~ zakończenie

Projekt obrazka spodobał mi się od razu jak go zobaczyłam, dlatego trafił na listę pod tytułem: "jak teraz ktoś będzie brał ślub to ten obrazek idzie jako pierwszy".
Jak zaczęłam wyszywać to nic mi się w nim nie podobało... - dopiero backstitch'e uratowały sprawę. Poniżej obrazek w wersji mulinowej ukończonej:


Zbliżenie na czerwoną szpileczkę:


oraz na zdobienie sukni - wykonane jakże ukochaną przez wszystkie haftujące muliną metalizowaną (myślałam,  że wyjdę z siebie i stanę obok):


A potem nadszedł stresujący moment z gatunku wstążek i perełek (te okazały się jak na mój gust troszkę dużawe, ale że innych nie mieli w okolicy trzeba się zadowolić tym co jest):



Najbardziej miałam stracha przy wstążeczkach - ale nie było tak źle:


I na sam koniec moja duma - bukiet róż:


Z efektu końcowego bardzo jestem zadowolona i wyciągnęłam cenną lekcję - nie należy się bać łączenia różnych technik w haftach. Obrazki nie muszą zawsze trafiać w ramkę i pod szkło - chyba dojrzewam powoli do zrobienia mojego pierwszego pinkeep'a :).

sobota, 2 lipca 2011

Ślubny obrazek i ... moje pierwsze wygrane candy !!!

Pamiątka przygotowywana na ślub nabiera kształtów. Zostało mi skończyć i ozdobić sukienkę Panny Młodej, ubrać jej butki i troszkę backstitch'y.
Wyzwaniem będzie ostatni etap - ozdabianie, gdyż oprócz doszycia koralików (co nie powinno być bardzo skomplikowane) obrazek będzie zawierał m.in. bukiet róż zrobiony z cieniutkich wstążeczek. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie :). Póki co obrazka jest tyle:


Panna Młoda celowo w wersji bardziej opalonej, bo jest z pochodzenia pół-Afrykanką :):


A z ostatniej chwili - wygrałam moje pierwsze w życiu candy !!!! U Ani z blogu Niesforne Szmatki.


Wygrałam jeden z uszytych przyborniczków - niesamowicie się cieszę !!!! Poniżej dowód :):


Frajda wielka, teraz czekam cierpliwie na przesyłkę.

środa, 29 czerwca 2011

Myszkowy SAL ~ 3 ~ i obrazek ślubny

Kolejna Myszka dołączyła do grona baletnic:

A tu już trio w piruetach :) :


Rozpoczęłam też haftowanie obrazka ślubnego, choć na razie przypomina on.... no właśnie nie wiadomo co ....

Ale mam nadzieję, że jak będzie krzyżyków przybywać to wyjdzie całkiem sympatycznie:).

sobota, 4 czerwca 2011

Ślubne Lickle Ted ~ zakończenie :)

Bardzo lubię jak obrazek jest już skończony, wyprany, a jak już uda mi się go włożyć w ramkę to radocha pełna.

Oto obrazeczek:




Zbliżenie na piękny diadem Panny Młodej:


A to już całość, która właśnie dziś powędruje do Młodej Pary :)

wtorek, 24 maja 2011

Ślubne Misie ~ 2 ~

Wciągnął mnie ten obrazek absolutnie, chyba tak ambitnie jeszcze nie podchodziłam do haftowania, ale obwiniam te backstiche, bo już chcę szybko mieć je z głowy :).

Na chwilę obecną praca wygląda tak:


Jak widać welon świeci pustkami... Ostatnio jestem strasznie rozkojarzona i mimo 3 wypraw do pasmanterii potem się okazywało, że jednak jakiegoś koloru nie dokupiłam.... Lista co kupić też nie pomaga :). A wieczorem dokonałam odkrycia, zabrakło mi mulinki, którą wcześniej haftowałam już i jestem pewna, że mi się nie skończyła. Zapewne któryś z naszych radosnych kotów wziął się za robótki i wyniósł ten skarb w bezpieczne miejsce :).

niedziela, 22 maja 2011

Lickle Ted - obrazek ślubny.

Dostaliśmy zaproszenie na 4 czerwca na ślub. Od razu pomyślałam, że byłoby miło coś Młodej Parze wyhaftować. A że czasu zostało niewiele i mam wiele innych robótkowych zobowiązań zdecydowałam się na obrazek z serii Lickle Ted "Mini Wedding".  Nigdy wcześniej tych misiaczków nie haftowałam i lekko przerażają mnie backstiche - ilość i wyszukane sposoby ich umieszczania. Ale efekt końcowy jest prześliczny, więc zaryzykuję..

Póki co misiów jest tyle:

środa, 2 lutego 2011

Monotematycznie.....?

Przeglądam moje krzyżykowe prace i dochodzę właśnie do wniosku, że albo robię obrazki z okazji ślubów, albo projekty Margaret Sherry.....
To nie znaczy, że inne mi się nie podobają, bo prawdą jest, że kilka mam prac niedokończonych nie związanych z powyższą tematyką, aczkolwiek spostrzeżenie to uznaję za odkrywcze :).
Dziś zatem kolejny projekt ślubny, który powędrował do Kasi i Piotrusia. Kolory dobierałam sama konsultując zawczasu wnętrze pokoju, w którym miało owe dzieło zawisnąć.


I zbliżenie na parę :)


I przypomniało mi się, że poczyniłam jeszcze kiedyś miniaturową wersję tego projektu w zupełnie innych kolorkach i muszę koniecznie zdobyć jej zdjęcie.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Zakochane koteczki

Nic tak nie frustruje jak przymus leżakowania w łóżku.... I to nie można posiadywać, tylko plackiem (najlepiej ziemniaczanym - o matko jakbym zjadła) leżeć - jak mus to mus. I nawet haftować nie można....
Ale jako pisać można i trzeba się z takiej alternatywy cieszyć.
Postanowiłam nie nadawać już pracom przydomków " z archiwum x", bo z moim tempem to ja z tego archiwum nigdy nie wyjdę....
A poniżej kolejne kociaki (moje ulubione) M. Sherry (mojej ulubionej).


Haftowałam na 14 w tłoczone serduszka (moja ulubiona) i muszę przyznać nieskromnie, że z pracy byłam dumna jak paw :). Najważniejsze, że obrazek spodobał się obdarowanym - był prezentem ślubnym.
P.S. Jeszcze innego rodzaju frustracja to taka, jak przeglądając inne blogi hafciarek napotykasz blog z takim samym tłem jak Twój własny, taki wymarzony no i taki.... niepowtarzalny. Najlepszym remedium na takowe bóle jest zmiana tła. Do następnego razu zapewne :)

sobota, 25 września 2010

Z archiwum X - część 3 - WEDDING SAMPLER

Oj bardzo mi się przyjemnie haftowała ten samplerek. I to już kolejna praca, która miałam przyjemność wręczać jako prezent ślubny.




Obrazek powędrował do Ani i Sunnego :).

piątek, 27 listopada 2009

Gosia i Marek


Sympatyczna para Gosia wraz z Markiem w dniu ślubu zostali obdarowani takim oto obrazkiem.