poniedziałek, 6 czerwca 2011

Brassica - czyli kapuściany staniczek - Dictionary of Bras ~ 2

Staniczek już skończony kilka dni temu, ale sił nie było, żeby go wrzucić na blogaska.... miał się pojawić 31 maja, więc leciutki poślizg jest. Muszę przyznać, że takie SAL'owe haftowanie to super sprawa - zawsze można się skonsultować z współwyszywaczką jak są jakieś wątpliwości :).

Oto staniczek:


Najbardziej przypadł mi do gustu ślimaczek :) :


A całość obecnie prezentuje się tak:



Czekam jak na szpileczkach na przesyłkę z Hobby Studio. Zamówiłam kanwy różne do RR'owych i SAL'owych projektów.  Może już dziś będą.... :).

sobota, 4 czerwca 2011

Ślubne Lickle Ted ~ zakończenie :)

Bardzo lubię jak obrazek jest już skończony, wyprany, a jak już uda mi się go włożyć w ramkę to radocha pełna.

Oto obrazeczek:




Zbliżenie na piękny diadem Panny Młodej:


A to już całość, która właśnie dziś powędruje do Młodej Pary :)

wtorek, 24 maja 2011

Ślubne Misie ~ 2 ~

Wciągnął mnie ten obrazek absolutnie, chyba tak ambitnie jeszcze nie podchodziłam do haftowania, ale obwiniam te backstiche, bo już chcę szybko mieć je z głowy :).

Na chwilę obecną praca wygląda tak:


Jak widać welon świeci pustkami... Ostatnio jestem strasznie rozkojarzona i mimo 3 wypraw do pasmanterii potem się okazywało, że jednak jakiegoś koloru nie dokupiłam.... Lista co kupić też nie pomaga :). A wieczorem dokonałam odkrycia, zabrakło mi mulinki, którą wcześniej haftowałam już i jestem pewna, że mi się nie skończyła. Zapewne któryś z naszych radosnych kotów wziął się za robótki i wyniósł ten skarb w bezpieczne miejsce :).

niedziela, 22 maja 2011

Lickle Ted - obrazek ślubny.

Dostaliśmy zaproszenie na 4 czerwca na ślub. Od razu pomyślałam, że byłoby miło coś Młodej Parze wyhaftować. A że czasu zostało niewiele i mam wiele innych robótkowych zobowiązań zdecydowałam się na obrazek z serii Lickle Ted "Mini Wedding".  Nigdy wcześniej tych misiaczków nie haftowałam i lekko przerażają mnie backstiche - ilość i wyszukane sposoby ich umieszczania. Ale efekt końcowy jest prześliczny, więc zaryzykuję..

Póki co misiów jest tyle:

piątek, 20 maja 2011

Co w trawie piszczy...

Dużo się dzieje w świecie hafciarskim. Stawiam pierwsze korki w nowych dla mnie obszarach :).
Zapisałam się na mój pierwszy RR Kuchenno-Ciasteczkowy organizowany przez Gabrysię .
Obrazek ma wyglądać tak:
Jestem niezwykle podekscytowana, znalazłam się w doborowym hafciarskim towarzystwie. Obawiam się tylko jednej rzeczy, mianowicie podczas haftowania mogę być ciągle głodna :). Ale Gabrysia obiecała jakiś zestaw ćwiczeń odchudzających po zakończeniu przesłać :).


Zapisałam się również na mój pierwszy SAL, którego ogłoszenie można znaleźć na blogu Myszeczkuni.  
Będziemy haftowały odlotowe Myszki baletnice:


Nadgoniłam zaległości w moim prywatny SAL'u z Martą. Banerek w Dictionary of Bras został ukończony, do końca miesiąca pojawi się pierwszy staniczek:








Po zdjęciu kanwy z tamborka zdałam sobie sprawę, że w życiu nie widziałam tak wymiętolonego materiału... No nie wiem co ja z tą kanwą robiłam. Chyba mam za mały tamborek po prostu. Musze się uśmiechać szeroko do Małża o jakiś sponsoring większej ramki :).

poniedziałek, 16 maja 2011

Surykatki - nareszcie skończone !!!!!

Aż sama w to nie wierzę, ale przed chwilą skończyłam jednego z moich UFO'ków !!! Choć obrazek spodobał mi się od razu, bardzo ciężko mi było go dokończyć. Często zmieniały się kolorki, skakałam po różnych jego częściach, żeby coś zrobić i się bardzo zniechęcałam.
I w końcu udało się!!! Radość mnie wielka przejęła, zatem przedstawiam "Surykatki":


Rodzinka w komplecie :). Haftowałam na cieniowanej kanwie DMC nitkami też  DMC. Jedyne co mnie osłabiło na sam koniec to backstiche, które wg. projektu były np w 1/3 pola, 1/5 itp. Ale wytrwałam! Szybki rzut na dzieciaczki:


I dumnych rodziców :


Z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. I myślałam sobie, dlaczego tak długo mi zajęło skończenie tego hafciku... i chyba dlatego, że to jest pierwsza praca taka absolutnie dla mnie. Teraz tylko ładna rameczka i na ścianę :)

poniedziałek, 2 maja 2011

Blessings ~2~

Kolejne krzyżyki i mnóstwo ćwierć krzyżyków przybywa. Dziewoja ma już ubranko, ręce i nawet wielkie kolczyki :)


Śliczne serduszkowe kwiatuszki unoszące się w kierunku nieba


Zostały mi już tylko do skończenia butki, kwiatowe otoczenie, backstitche i napis...


Po południu dostanę nareszcie kanwę na spóźniony plan niecny - wspólne haftowanie A Dictionary of Bras !!! Musze czym prędzej wyhaftować banerek, bo miał być skończony....w kwietniu. Ale są tam tylko 3 kolorki, więc powinnam szybciutko Martę dogonić :).