wtorek, 10 kwietnia 2012

Powrót.... :)

Oj chwileczkę, tylko tu poodkurzam i pajęczyny pozdejmuję :)....

Dawno, daaaawno mnie tu nie było. Zachorowałam na "awerso-krzyżyki" - nie przypuszczałam, że aż tak mnie od haftowania odrzuci. Wstręt absolutny, nie wiadomo skąd przyszedł, ale najwyraźniej sobie poszedł, bo tak najzwyczajniej w świecie za kanwą i mulinkami zatęskniłam :).

W związku z ową przypadłością wycofałam się z wszelakich zabaw SAL'owo -  RR'owych. Zawsze wychodziłam z założenia, że moje haftowanie ma być przyjemnością i to hobby dla mnie, a nie ja dla niego. Widać tak musiało być.

Ostatnia rzeczą, którą poczyniłam była TUSAL'owa haftowanka, którą jeszcze w grudniu przesłałam. I od tamtej chwili cisza..... A propos TUSAL'a tegorocznego, to już lipa, bo ani nie prezentowałam regulaminowo słoiczka, ani nic nie stworzyłam, więc słoiczek pusty :). 

Choć sama nie tworzyłam wróciła do mnie już jakiś czas temu kanwa z mojej pierwszej zabawy RR:


Dziękuję wszystkim dziewczynom za tak wspaniałą zabawę!!! Jak widać na zdjęciu praca jeszcze mocno "robocza" z nitkami pomocniczymi, niewyprasowana i bez wyhaftowanego środka. I tu się zastanawiam - a może zegar kuchenny poczynić? To by było piękne tło i zawsze by mi przypominało, że na świecie jest tyle fajowych Hafciarek pozytywnie zakręconych :).

Jeszcze raz dziękuję:

Hanulkowi - dodatkowo buziaki za herbatki i miłą karteczkę
Cince !!!!! - Marta to dzięki Tobie mogłam się tak superowo bawić !!!
Gabrysi - genialnej organizatorce :)
Little Princess - buziole za słodkości!!!!


Odwiedzając Wasze blogi dawno już zauważyłam, że większość z Was podpisuje publikowane zdjęcia. Zawsze mi się to podobało i owszem, ale szkoda mi było czasu żeby nad zdjęciem popracować.... Do czasu aż przeglądając różne blogi natknęłam się na zdjęcie wykonanej przeze mnie pracy z enigmatyczną informacją, że ktoś je gdzieś tam znalazł i szuka projektu do tego obrazeczka i prosi o pomoc.... Oj bardzo mi się przykro zrobiło, nawet ta osoba nie napisała, że to moja praca czy też z mojego bloga zdjęcie zaczerpnięte. Przecież chętnie wzorkami się dzielimy między sobą, na blogu jest mój mail  - wystarczyło napisać.... Cóż, dla mnie przestroga, żeby pilnować swojego - co czynię i od dziś podpisuję zdjęcia.

Pozdrawiam Was ciepło i się zastanawiam, czy ktoś tu jeszcze wpada z wizytą???

piątek, 9 grudnia 2011

Duże zakupy :)

Dziś dotarła do mnie przesyłka z ulubionego HS. A w niej rzeczy najpotrzebniejsze:


mulinki do najbliższych projektów


szpatułki, na których mulinki zamieszkają


 koszulki na owe szpatułki - wszyscy wiedzą, że w grupie raźniej


oraz len i aż 1 metr kanwy Rustico, która to podbiła me serce przy kuchennym RR :).

Ilość zakupów była niezbędna, gdyż wpadłam w szaleństwo i pozapisywałam się na wiele hafciarskich zabaw - RR'y i SAL'e. Szczerze mówiąc muszę usiąść i to wszystko ogarnąć - gdzie co jak i z kim :). A ponieważ parę zabaw ma "wydźwięk" kuchenny - stąd ilość kanwy Rusctico - będą obrazki powstawały na tej samej kanwie i bardzo bym chciała, żeby pewnego dnia razem zawisną w kuchni :).

Jestem w trakcie kończenia Tusalowego prezenciku i mam nadzieję po weekendzie go już wysłać. I jak każdy narzekam na notoryczny brak czasu, który bym chciała poświęcić na haftowanie. Może na emeryturze... :)

niedziela, 27 listopada 2011

Tusal ~ 4 ~

Awaria sprzętu - zdjęcia nie mogę wstawić - ale zostawiam wolne miejsce i liczę, że lada dzień zdjęcie się pojawi......

                                      **** po awarii****


Tej jesieni Tusal wystąpił w modnym filcowym nakryciu głowy :).

piątek, 25 listopada 2011

Ciasteczka, ciacho i kawusia, czyli Kuchenny RR ~ 8, 9 & 10 ~

Poczyniłam ostatnimi dniami następujące smakołyki:







i ostatni z obrazeczków u Hanulka:



Kanwa Hani jest już ukończona !!!! Teraz właścicielce pozostanie tylko wyszyć napis :)

To była moja pierwsza RR'owa zabawa - bawiłam się pysznie :) Poznałam nowe super kobietki z podobnymi do moich pasją i miałam wiele radości tworząc obrazeczki dla innych.  Dla mnie ta zabawa już się skończyła - następna kanwa, która do mnie dojdzie będzie już moją i pozostanie tylko dodać napis w środku. Więc żeby mi smutno nie było zapisałam się na aż 2 zabawy RR !!!!!


RR ciasteczkowy


i RR herbaciany:


Jak szaleć to szaleć :)

I podjęłam "męską" decyzję - od następnego razu przerzucam się na zdjęcia robione aparatem normalnym, a nie telefonem. Jak spojrzałam na moje "cudaki" (obfotografowane nocą w ciemnym kącie pokoju) to wstyd i już. Koniec z wygodnictwem - telefonem myk i od razu zdjęcie na maila posyłałam!!! Czas stosownie podejść do rzeczy i zaprzyjaźnić się z aparatem. 

Tymczasem przesyłam słoneczne pozdrowienia z Krakowa spowitego smogiem, w którym słońca od poniedziałku nikt nie widział.... 

poniedziałek, 7 listopada 2011

SAL Madame ~ 1 ~ ZIMA

Nie wiem doprawdy czemu aż tyle czekałam na rozpoczęcie prac na pierwszą z Dam.... Dziś przygotowałam sobie już kanwę - będę haftowała na 16 ct  - i hihihih aż 3 mulinki, co w przypadku tego projektu stanowi 50 % potrzebnych kolorów :):


Zaczynam od Pani Zimy, już się nie mogę doczekać pierwszych xxx :).

Dziękuję za miłe słowa pod adresem Kociaka z poprzedniego postu. Kwestia co trzyma w łapce dalej nie jest dla mnie do końca wyklarowana - mój typ dmuchawca ma się jak kwiatek do kożucha, typ światełka na patyku - hmmm, nie bardzo. Dancia natomiast sprytnie spostrzegła, że to może sztuczne ognie... Kto wie, kto wie - ale w listopadzie? Za dużo niewiadomych, przydałby się dobry detektyw :).

Zmykam tymczasem życząc wszystkim dobrej nocki :).

piątek, 4 listopada 2011

Koci SAL ~ 3 ~ November

Jest!!! Udało mi się !!! Mam doprawdy wiele powodów do dumy, ale najpierw pokaże co mi rozpiera dech w piersi:


Po pierwsze to mój pierwszy obrazek poczyniony na lnie. Bardzo się tego bałam, że mi się będą myliły nitki materiału ( w kanwie jednak wygodniej, bo wszystko gotowe :)) i że skupię się na liczeniu i radość z haftowania mi umknie, bo przecież trzeba pilnować, żeby było 2 na 2 :). Na szczęście tak się nie stało i radość z tworzenia tego małego obrazeczka miałam olbrzymią.

Troszeczkę zbliżeń Kota Listopada:
radosny pyszczek

to chyba dmuchawiec, choć nie wiem czy o tej porze roku można go znaleźć :)

ciepła rękawica

pełen brzuszek

szal na chłodniejsze dni

Docelowo z tego jak i pozostałych obrazków kalendarza powstaną pinkeep'y. Może uda mi się go w przyszłym tygodniu zrobić....
Można już powoli rozpocząć pracę na d Kociakiem Grudniowym - jednak muszę troszeczkę wzór zmienić, żeby pasował do moich potrzeb :).

Miłego piątku wszystkim - bo piątek to już przedsmak week-endu przecież :).

środa, 2 listopada 2011

Na pożegnanie

Powstał jeżyk, który tęsknie wygląda za kimś bardzo bliskim jego sercu. Kiedy po raz pierwszy ten projekt zobaczyłam  - oczywiście autorstwa Margaret Sherry :) - to aż się wzruszyłam. Czekałam na specjalną okazję, żeby go wyhaftować i takowa się nadarzyła - pożegnalny prezencik dla bliskiej osoby:


Są w życiu pewne rzeczy, których po prostu nie możesz robić sam...tęsknie za Tobą